• Wpisów:669
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:27
  • Licznik odwiedzin:31 691 / 2546 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
głowa mnie boli
 

 
A.
Zaczynamy od tzw. „wstępnego rozpoznania całości”. Piszemy:
1- o co chodzi w podanym tekście, jaki jest jego nadrzędny sens w związku z tematem
2- stawiamy hipotezę interpretacyjną (że mamy na celu to a to, że będziemy udowadniać, że... –zależy oczywiście, co jest przedmiotem rozważań)

B.
Zastanawiamy się nad tzw. „sytuacją komunikacyjnąâ€ – kto? do kogo? i w jakiej sytuacji mówi?
1– nadawca i adresat
- kto? - kreacja podmiotu lirycznego („ja” liryczne)
- do kogo? - konstrukcja adresata monologu („ty” liryczne)
- opisujemy relacje pomiędzy nimi – co ich łączy, czy istnieje pomiędzy nimi dystans, może identyfikują się ze sobą?
2- sytuacja
- tu opisujemy, w jakiej sytuacji znajdują się nadawca i adresat – okoliczności, warunki itd.
- odpowiadamy na pytanie, jaki to typ liryki
a) pośrednia
b) bezpośrednia
itd...

C.
Zabieramy się za zbadanie ukształtowania wypowiedzi.
1- jak nadawca mówi?
- czy jest to monolog? Czy wyznanie? Czy może mamy tu dialog?
- czy jego postawa jest ironiczna? Może pełna dystansu? Humoru? Żalu?
2- jaki to gatunek?
I tu zabieramy się za solidną analizę języka i jego opis.
- jaka forma wersyfikacyjna?
- jakie środki stylistyczne?
- jaką rolę pełnią znalezione przez Ciebie zabiegi formalne? (czemu – jeśli są – służą np. hiperbole, metafory, rymy, powtórzenia itd. – czy mają związek z przesłaniem utworu, czy decydują o nastroju itp.)
3- jaki zabieg stylistyczny decyduje o charakterze utworu? Co jest dominantą kompozycyjną?
-istotne pytanie: czy te ustalenia potwierdzają Twoją hipotezę interpretacyjną? Jeśli wszystko się zgadza – to w porządku.

D.
Po zbadaniu utworu zabieramy się za uogólnienie, zbieranie rozproszonych wcześniej informacji w całość, by określić temat utworu.
- o czym właściwie mówi utwór?
- które miejsca tekstu są najważniejsze dla zrozumienia sensu utworu?
- czy istnieją tu jakieś motywy, nawiązania, które umożliwiają głębsze zrozumienie treści?
- jak cały utwór ma się do powszechnie obowiązujących poglądów? Czy jest to coś nowatorskiego, czy może przeciwnie?

E.
Jeszcze tylko konteksty
- jeśli przychodzą Ci do głowy jakieś inne układy odniesienia, które pogłębiają odczytanie utworu – opisz je. To zawsze podnosi wartość pracy. Może to być kontekst filozoficzny (że np. temat tekstu ma coś wspólnego z egzystencjalizmem, czy ze stoicyzmem etc.), estetyczny, osobisty itd.

F.
Wnioski i koniec
- na końcu pracy podsumowujemy krótko swoje ustalenia, umieszczamy tu wynikającą z całej pracy tezę interpretacyjną
- możemy wartościować – ocenić, zgodzić się z poglądem albo nie.
- możemy tu także umieścić jakiś zapamiętany przez nas cytat, który - pasując do tematu rozważań - pięknie zamknie nam pracę.
 

 
A ja cały czas o tych dzieciach! Samą mnie to nudzi.

Siedzę i gadam głupoty, a tu zaraz przyjdzie Pan i Władca, i ten mi dopiero da! Popalić! Wiesz, jaki on jest? No, tobie to chyba już nie muszę mówić, jaki on jest? Aleś się Ściana w życiu napatrzyła! Naprawdę! Trafiło ci się, wyjątkowo! Gratulacje. A, jest, jaki jest. Staje w drzwiach, a micha ma się tu dymić! Niech bym mu raz spróbowała nie podać kolacji dokładnie w tym samym momencie, co on stawia tę swoją cholerną nogę na tej swojej cholernej wycieraczce! Dałby mi dopiero.

Ale ty pamiętasz, że ja mu na początku to tłumaczyłam? Boże! Jaki człowiek głupi był! Pamiętasz to?

- Joseph! Jeśli jakiś facet nie zjada kolacji codziennie o tej samej porze... Pamiętasz to?... To jeszcze nie znaczy, że jest koniec świata! Albo na przykład, że funt leci na łeb! To znaczy tylko tyle, że jeden z miliardów..., miliardów... - tłumaczę mu - mieszkańców tej ziemi zje kolację trochę później!

Ale co to pomogło. Jakbym mówiła do ciebie. O, to dokładnie to samo.

Wiesz, co ja sobie całe życie mówiłam? Dzieci dorosną to ja se stąd pójdę. Dzieci dorosły, a ja, co? Nie ma gdzie iść! A poza tym to wiesz, co ludzie mówią?

- Po czterdziestce to tak jakby już wszystko było i nic człowieka nie rajcuje.

Tylko, że u mnie to szybciej poszło! Ja to się tak czułam jak miałam 25.

Yyy..., co tam narzekać! Zły jest? Są gorsi. Ale jak się tak ściana naprawdę zastanowić to jest beznadziejny. Beznadziejny! A który jest z drugiej strony dobry?! Każdy jest dobry na początku, jak się zaleca, a dorwie się toto do miodu. Poooszłoooo!

Teraz to taką reklamę w telewizji wymyślili. Słuchaj, leci toto na okrągło. Co to za debil wymyślił? Życia nie zna! Nie możesz tego widzieć, bo to w tamtym pokoju. Facet w tej reklamie rzuca się ze skały do morza. Pruje to morze, ze dwie mile. Po co? W życiu byś Ściana nie wpadła, po co! Żeby jednej pani mianowicie doręczyć bombonierkę!!! Tę panią to tam widać na chwilę na ekranie. Ona to nogi tak ściska razem, o tak! Inaczej on by w ogóle nigdzie nie skoczył i nic nie pruł. Pojechałby autobusem i z pustymi rękami. A jak by mu powiedziała: - O, a kiedyś to przyjeżdżałeś z czekoladą! No! To by dopiero usłyszała! Koniec z czekoladą! Tyjesz! Jakby się facetki mniej szanowały to by wszystkie fabryki czekolady zbankrutowały!

Ale mi hasło wyszło! Do rymu. Piszę do telewizji.

Co ja tak dzisiaj narzekam? Co mie tak dzisiaj ściana przeciwko chłopom wygina? Co to ja jestem jakaś feministka czy co? Ściana! Przeciwko chłopom nic nie mamy, nie?! Niech se żyją!

Ta moja koleżanka, co ja się z nią niedawno zapoznałam, ta Dżejn. Ta, co ci o niej mówiłam. Ta to jest feministka! Ale ona tych chłopów nienawidzi! Tak na nich nadaje. Lubię się z nią spotkać. Tak se człowiek posłucha to lepiej się człowiekowi robi. Ona to ich tak nienawidzi. Mówi, że każdy chłop to świnia! Każdy! Nawet papież. I każdy jeden może cię zgwałcić. Może. Mnie nie próbowali. Ona to, słuchaj, tak ich nienawidzi, że się z mężem rozwiodła. Ja to tego męża tam nie znałam, bo myśmy się zapoznały, jak już było po tym rozwodzie. Ale to prawdopodobnież była taka historia! To znaczy ona mi tego nie opowiadała. Jedna jej koleżanka mi to opowiadała. Ta Dżejn to nawet nie wie, że ja to wiem. To było prawdopodobnież tak, że ta Dżejn wraca któregoś dnia z roboty, po trzeciej zmianie. A ten jej mąż!... On leży z mleczarzem w łóżku! Co miała robić? Została feministką.

Najlepszy to był numer jak raz siedzimy razem w kawiarni. Ona tak nadaje na tych chłopów. Strasznie zajęta. Przynosi nam kelner kawę, herbatę. Ja chce jej usłużyć. No, bo ona strasznie zajęta tym nadawaniem. I tak jej tę kawę przyrządzam. A ta przerywa:

- Coś ty mi mleka... do kawy nalała?! Ja w ogóle mleka nie używam!

Myślałam, że umrę ze śmiechu. Przecież ja wiem skąd ta awersja do mleka.

Wiesz co, ściana? Jakby nie ona, no i nie ty, to bym już dawno zwariowała. Bo tylko z wami, dziewczynki, tak mogę sobie trochę porozmawiać. No nic. Wiesz, że ona wyjeżdża niedługo do Grecji? Nie na długo, na dwa tygodnie, za miesiąc. Ja mówię do niej:

- Jane, tak się do ciebie przyzwyczaiłam, co ja będę bez ciebie robiła?
 

 
Miło byłoby przytulić się do Twego torsu i wyszeptać kocham Cię...
 

foolin1298675387
 
scubidubiduu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Fajnie by było się zakochać ? Bitches please -,-
 

 
Moje ciało bez Ciebie wariuje , skupić się na niczym nie potrafię , nie rozumiem co mówi do mnie druga osoba , po prostu nic mi nie wychodzi od czasu kiedy Cię nie ma.
 

 
Czas pokazuje jacy ludzie są naprawdę , wolałam ich takich jacy byli na samym początku , ale podobno nie można mieć wszystkiego.
 

 
Dobrze wiedzieć , że moi przyjaciele to nie przyjaciele bardziej im do moich wrogów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień dobry nienawidzę Was wszystkich , buziaki.